Gospodarka

Transport urobku w kopalni miedzi

Jedną z podstaw funkcjonowania każdej wspólnoty jest gospodarka. W sytuacji Mongolii jest ona z pewnością jeszcze mało nowoczesna, ale kraj ten ambitnie dopomina się na forach międzynarodowych uznania jej za gospodarkę rynkową. Niezaprzeczalnym faktem jest swobodna wymienialność tutejszej waluty – tugrika (tugruga). W sąsiednich Chinach i w większości państw powstałych z rozpadu dawnego ZSRR dolara czy euro można bez problemu wymienić na lokalną walutę, ale próba odwrotnej transakcji natrafia już na przeróżne trudności, ograniczenia czy wręcz zakazy. W Mongolii, w funkcjonujących całą dobę kantorach, można wymienić euro na tugriki a te na funty czy jeny, tracąc na jednej operacji tylko ok. 0,4%.

Po wielu dziesięcioleciach budowania gospodarki mongolskiej w oparciu o model radziecki i to praktycznie bez poprzedzającego go systemu kapitalistycznego – ostatnie kilkanaście lat wymusiło wręcz pogoń za standardami rynkowymi, wzorowanymi na rozwiązaniach europejskich czy amerykańskich. Korzystna dla tych przemian jest tradycyjna u Mongołόw ciekawość świata i zamiłowanie do podróżowania. Tysiące mieszkańców tego kraju mniej lub bardziej legalnie pracują w Korei, Japonii, USA czy w Niemczech. Zaoszczędzone tam pieniądze inwestują następnie w rόżne formy małych czy większych „biznesόw”. Przywożą też pomysły, technologie czy wzornictwo, ktόre wykorzystują, otwierając dziesiątki kolejnych sklepikόw, restauracji czy małych hoteli. Skromnie z zewnątrz wyglądające warsztaty samochodowe, dzięki nowoczesnym narzędziom, potrafią uruchomić każdy nieomal pojazd. Kooperują z zaprzyjaźnionymi firmami z sąsiedztwa, ktόre specjalizują się w regeneracji opon, naprawie połamanych resorόw, dorabianiu szyb samochodowych czy – czego doświadczyliśmy w ambasadzie – bezśladowym klejeniu pękniętych zderzakόw z tworzyw sztucznych. Mongolskie “złote rączki” potrafią też sprawnie naprawiać telefony komόrkowe, komputery, kamery cyfrowe i inne urządzenia elektroniczne, i to przy relatywnie niewysokich cenach tych usług. Osobiście doświadczyłem przestrojenia mojego telefonu komórkowego z języka chińskiego na język polski w ciągu 5 minut.

Inne formy małej aktywności gospodarczej to produkcja atrakcyjnych pamiątek i ozdób, z wykorzystaniem oryginalnego wzornictwa i naturalnych, miejscowych materiałów, jak wełna owcza i wielbłądzia, włosie koni czy jakόw. Zakłady krawieckie i kaletnicze umiejętnie i z dużą precyzją wykorzystują elementy z kości i rogu (zapięcia, klamry, spinki czy guziki).  Jest to najczęściej wynik łączenia tradycji, coraz lepszych materiałów, technologii, maszyn i specyficznego, mongolskiego poczucia  harmonii, elegancji i piękna.

Obserwuję też inicjatywy na większą skalę, jak zapowiedź przenoszenia całych fabryk obuwia z Włoch do Mongolii, które będą zatrudniały tutejszych pracowników i wykorzystywały wyselekcjonowane, dobrej jakości skόry.

Mongolia dostrzegła też olbrzymią szansę w rozwoju turystyki, oferując coraz lepszą i ciekawszą bazę (jak osiedla komfortowych jurt z łazienkami i restauracjami) w otoczeniu ciągle jeszcze naturalnej flory i fauny. Powstały też konkurencyjne do państwowych – linie lotnicze, oferujące czarterowe przeloty do najciekawszych historycznie i turystycznie miejsc w tym rozległym terytorialnie kraju.

Wspomniane inicjatywy z pewnością będą przynosiły rosnące dochody, ale surowy klimat, krótkie, choć gorące lato i bardzo mroźne zimy pozostaną barierą trudną do pokonania nawet przy zastosowaniu nowoczesnych technologii, czy to w uprawie ziemi czy hodowli zwierząt.

Szansą na radykalne podwyższenie poziomu życia mieszkańców jest rozsądne i dobrze obwarowane prawnie, udostępnianie bogatych i dobrze rozpoznanych złόż surowców mineralnych. Mongolia dysponuje olbrzymimi pokładami węgla koksującego i miedzi, srebra, złota i uranu, tak atrakcyjnymi choćby dla szybko rozwijających się Chin. Wymaga to jednak poniesienia wstępnych, dużych wydatków, umożliwiających rozpoczęcie eksploatacji. W przypadku węgla szacuje się te nakłady na 2-3 mld dolarόw, bo trzeba najpierw poprowadzić ok. 450 km linii kolejowej, zbudować elektrownię, doprowadzić wodę i wybudować miasteczko dla przyszłych pracowników. Oferty firm rosyjskich, japońskich, chińskich, australijskich i kanadyjskich zostały złożone, ale podjęcie dobrej lub gorszej decyzji będzie skutkowało przez najbliższych kilkadziesiąt lat. Gdyby jednak udało się wspomniane inwestycje zrealizować, to  Mongolia może być nowoczesnym krajem raju turystycznego, bezkresnych stepόw z panterą śnieżną, białym wilkiem, stadami dzikich kozic i milionami owiec, krόw, koni, wielbłądόw i jakόw. A Mongołowie, wykorzystując swoją cierpliwość, uczciwość i talenty artystyczne, z pewnością zapewnią gościnność trudną wręcz do wyobrażenia przybyszom z rόżnych stron świata.

Trackbacks

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *