Klimat kontynentalny – obserwacje pogłębione

O różnicach temperatur między latem i zimą już pisałem, o odmiennym od europejskiego odczuwaniu zimna – także. Jest to wynikiem bardzo małej zawartości wilgoci w powietrzu, a to z kolei efekt gigantycznej odległości od mórz i oceanów. Co w codziennej praktyce oznacza suche powietrze, przekonujemy się po dłuższym pobycie, konfrontując obserwacje z zapamiętanymi realiami europejskimi. Pierwsze zaskoczenie dla każdego przyjeżdżającego z Europy turysty – to reakcja włosów po kąpieli. Już po kilku minutach są one suche i elektryczna suszarka jest w Mongolii zupełnie zbyteczna. Suszenie rozwieszonego prania także następuje wielokrotnie szybciej. Niestety szybko wysychają też niedokładnie zamknięte kosmetyki, zwłaszcza kremy i pasty.

Ciekawym i zupełnie nieznanym w Polsce zjawiskiem jest pękanie w miejscach sklejenia różnych opakowań, torebek papierowych, kartonów czy kopert. Stosowane przy ich wytwarzaniu kleje, w naszym klimacie spełniające swoje zadania, w Mongolii kruszeją i zamieniają się w substancję sypką. Zasychają też nieużywane przez kilka tygodni długopisy a wieczne pióra – po prostu najlepiej pozostawić w kraju.

Suche powietrze i silne nasłonecznienie powodują elektryzowanie się wielu przedmiotów. Gdy zbliżamy klucz do zamka, zawsze przeskakuje iskra. W porze dziennej odbieramy to jak delikatne „uszczypnięcie” w palce trzymające klucz, po zmroku a zwłaszcza w ciemności łuk elektryczny jest wyraźnie widoczny.

Wiele wysiłku wymaga utrzymanie roślin doniczkowych, które trzeba podlewać nawet kilkakrotnie w ciągu dnia. Jeszcze trudniej utrzymać zielony ogród lub choćby nieco zielony trawnik. Podlewanie powinno właściwie odbywać się od wschodu do zachodu słońca. Jeśli przy tak sumiennym ogrodniku rośliny przetrwają lato, to i tak czeka je kolejne zagrożenie w czasie długiej i bardzo mroźnej zimy. W efekcie przez dwa lata nie zaobserwowałem nigdzie przydomowego trawnika, który kolejnej wiosny nie wymagałby ponownego wysiewania. Na rozległym stepie o sztucznym nawadnianiu oczywiście trudno mówić. W efekcie corocznie wielkim problemem Mongolii są rozległe pożary lasów i stepów.

Suche powietrze w okresie zimowym powoduje jeszcze jedno dziwne dla Europejczyka zjawisko, jakim jest „znikanie” lodu. Z braku śniegu dzieci, a też i wielu utalentowanych plastycznie dorosłych, wznoszą budowle i figury z brył lodu. W pełnym słońcu i na tle granatowego wręcz nieba skrzą się jakby miały wklejone tysiące diamentów. Jednak mimo temperatur spadających nawet poniżej -40 stopni, po kilku tygodniach budowle te są coraz mniejsze i bardziej zdeformowane. A przecież nie może to być wynikiem ich topnienia. Po prostu lód przechodzi ze stanu stałego od razu w stan lotny, czyli jak to określają fizycy – następuje sublimacja.

Trackbacks

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *