Punktualność – cecha poszukiwana

Prezydent (były) Mongolii N. Enkhbayar na uroczystości wojskowej na centralnym placu Ułan Bator
Prezydent (były) Mongolii N. Enkhbayar na uroczystości wojskowej na centralnym placu Ułan Bator

Punktualność to nie jest cecha charakterystyczna dla Mongołów. Wręcz przeciwnie, w zasadzie żadna impreza, spektakl, koncert czy projekcja filmowa nie rozpoczyna się o wyznaczonym czasie. To denerwuje przy  pierwszym kontakcie, ale w Mongolii można mieć chociaż tę nadzieję, że impreza prędzej czy później jednak się rozpocznie. Nasza córka przebywająca od kilku lat w Kolumbii opowiadała, że tam goście zaproszeni na kolację potrafią się spóźnić o całą dobę! W Mongolii tylko dwa wydarzenia odbywają się w miarę punktualnie –  odloty samolotów i imprezy z udziałem prezydenta N.Enkhbayara. Wszystkie inne – czym ważniejsi  goście są zaproszeni – tym rozpoczęcie opóźnia się bardziej. Kwadrans, dwa kwadranse – to wręcz standard.

Przyjście o wyznaczonym na bilecie czy zaproszeniu czasie jest traktowane jako co najmniej nietakt. Często o tej porze trwają jeszcze na scenie prace stolarskie, sprawdza się nagłośnienie, ustawiane są krzesła, reguluje oświetlenie, z kuchni dochodzą dźwięki przygotowywania potraw, wejście do budynku jest dopiero odśnieżane a często nawet jeszcze zamknięte.

Piszę te słowa po powrocie z uroczystości otwarcia międzynarodowych targów w Ułan Bator. Z zaproszenia wynikało, że impreza rozpocznie się punktualnie o 10.00 rano, bo rozpisano w nim cały przebieg z dokładnością do pojedynczych minut. Targi miał otwierać prezydent Mongolii. Przyjechałem zatem 5 minut przed wyznaczoną godziną, za mną równie punktualny ambasador Niemiec, potem ambasador Chin. Po wejściu do holu głównego budynku – wszystko dla mnie było już jasne – prezydenta nie będzie. Na scenie trwały prace stolarskie, oświetlenie jeszcze nie działało, przed sceną właśnie rozstawiano krzesła przywiezione jakimś wózkiem, na stoiskach ustawiano meble, wnoszono skrzynie z eksponatami….. Jako Wielkopolanin wielokrotnie bywałem w różnym charakterze na terenach Międzynarodowych Targów Poznańskich. Zastany obraz przypominał do złudzenia sytuację w przeddzień otwarcia  poznańskiej imprezy. Ale Mongolia potrafi się zmobilizować. Już po kwadransie zaproszono nas do sektora dla zaproszonych gości, po upływie kolejnych 10 minut jednak impreza się rozpoczęła. Bez żadnych wpadek, punkt po punkcie, przemówienia, występy artystyczne, pokaz mody….Tylko ambasador Niemiec był zawiedziony nieobecnością prezydenta. Dla mnie ważniejsza była sama impreza, a nie to, kto ją uroczyście otworzył. A otworzył minister turystyki, więc wszyscy wystawcy i większość gości i tak była usatysfakcjonowana.

Comments

  1. Ana Matwijenko says

    Witam Panie Ambasadorze
    Świat i internet jest mały…
    Ja również do Polski przyjechałam 8 lat temu na studia… ale nie o tym
    Mieszkałam niespełna rok w Bogocie (kontrakt) i poznałam Pana córkę Ewę, wspomniała że rodzice mieszkają w Ułan Bator, myślałam Ulan Bator (?) teraz przypadkiem trafiłam na Pana blog, trafiłam dzięki google, planuje odwiedzić Ulan – ciepło Pan piszę o Mongolii, sama pochodzę z Gruzji – pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *