Podróże po drogach i bezdrożach

Bezdroża Mongolii

W ostatnim tygodniu sierpnia otrzymałem propozycję od zaprzyjaźnionego mongolskiego małżeństwa, aby wraz z nimi wybrać się do ich rodzinnego ajmaku Arkhangai. Z wyprzedzeniem uzgodniono też  spotkania z władzami w dwόch somonach i w urzędzie gubernatora w stolicy ajmaku, czyli mierząc to naszą miarą – w mieście wojewódzkim. Wyprawa miała trwać cztery dni a na moje pytanie o odległość otrzymałem odpowiedź, że to około 600 kilometrów w jedną stronę. Dodatkowym uspokojeniem była rezerwacja noclegόw … [Read more...]

Kwitnący step

W ostatnią niedzielę czerwca, jeszcze jako "słomiany wdowiec", choć żona już w tym czasie frunęła samolotem MIAT-u z Berlina z powrotem do Ułan Bator, wybrałem się na samotny spacer. Przed wyjazdem do Mongolii tyle się nasłuchałem o pięknie kwitnącego stepu, że postanowiłem to samemu ocenić, podziwiać i sfotografować. Wybrałem się na peryferie stolicy, aby w razie jakichkolwiek kłopotów, choćby z samochodem, łatwo dotrzeć do miasta. Wyjechałem w kierunku wschodnim, wzdłuż linii kolejowej … [Read more...]

Kolory Mongolii

Autor wraz z żoną z wizytą u lamy Dambojav, w jego prywatnym domu.

Przyjeżdżając w grudniu do Mongolii wszędzie dominowały różne odcienie szarości, ożywiane jaskrawym blaskiem skrzącego się w słońcu, niespotykanie dla Europejczyka białego śniegu. Szare były ulice, szare budynki, szare jurty, szary dym pokrywający smogiem stolicę. Szare są zwierzęta, na otwartych przestrzeniach skubiące od rana do wieczora zmarzniętą szarą trawę.   Szare są też okna, bo trudno je zimą myć przy 30 stopniowym mrozie. Mongołowie tęsknią więc za kolorem, wszystko co ma być piękne … [Read more...]