Wielbłądy dwugarbne – baktriany

Flickr + Highslide encountered an error

Error: SSL is required

Wielbłąd w Mongolii
Wielbłąd w Mongolii

Wielbłąd dwugarbny – tzw. baktrian, to jeden z symboli Mongolii. Szczególnie kojarzony z bezkresnymi terenami pustynnymi Gobi w południowych regionach tego rozległego obszarowo kraju, gdzie żył przez wieki w stanie dzikim. Od kilkudziesięciu już lat pogłowie tych zwierząt systematycznie spada. Jeśli jeszcze w 1954 roku było ich prawie 900 tysięcy, to ostatnie dane – za 2008 rok, odnotowują ich zaledwie 266 tysięcy sztuk. Jest to tym bardziej dla Mongołów niepokojące, że ogólnie pogłowie zwierząt hodowlanych systematycznie wzrasta i według tych samych danych w minionym roku w Mongolii żyło w sumie 43,3 mln sztuk owiec, kóz, koni, krów i właśnie wielbłądów. Tak, to nie pomyłka, to faktycznie ponad 43 miliony zwierząt wobec tylko 2,7 miliona mieszkańców tego kraju!

Na całym świecie żyje 19,1 mln wielbłądów, z tego 800 tysięcy – to wielbłądy dwugarbne. Z tych dwugarbnych z kolei 30% żyje w Mongolii, głównie w Umnugobi (ok. 71 tysięcy) i w kilku innych ajmakach.

Wielbłąd dwugarbny, wysokości w kłębie ok. 2,2 metra, o wadze do 700 kg, żyje 35-40 lat, daje w tym okresie 300-480 kg wełny i 7000-8000 litrów bardzo tłustego mleka. Z dorosłego samca uzyskuje się wiosną ok. 8 kg wełny, a od rekordzistów nawet dwukrotnie więcej.   Samica w ciągu swojego życia rodzi średnio 10-11 wielbłądków. Ciąża trwa 13 miesięcy i powtarza się w odstępach dwuletnich. Niestety wilki i inne drapieżniki zagryzają do 30% młodych wielbłądów przed ich wejściem w okres rozrodczy.

Wielbłądy stanowią już tylko 0,6% całego mongolskiego stada i lokalni politycy sygnalizują coraz pilniejszą konieczność podjęcia specjalnych działań podtrzymujących ten gatunek. Zmiany struktury gatunkowej zwierząt są motywowane ekonomiczne, przede wszystkim przez wzrost zapotrzebowania na kaszmir, czyli puch wyczesywanych wiosną mongolskich, odpornych na mrozy kóz. Ich hodowcy otrzymujący ponad 30 USD za kilogram kaszmiru, zwiększają w efekcie stada kóz. Nie jest to jednak obojętne dla środowiska, bo eksperci alarmują już, że kozy na naturalnych pastwiskach spożywają tylko wybiórczo oferowane przez łąkę rośliny i w ten sposób zaburzają dotychczasowe bogactwo ekosystemu. Wielbłądy nie są tak wybredne i konsumują ofertę roślinną bez wybrzydzania. Ale niestety wielbłądzia wełna jest o wiele tańsza. Zauważyłem nawet, że niektórzy właściciele tych zwierząt pozwalają im wiosną swobodnie zrzucać wełnę, traktując ją jako bezwartościowy odpad.

Mongołowie swoją tradycyjną dietę opierają przede wszystkim na mięsie i mleku. Roczne spożycie mięsa przez statystycznego mieszkańca tego kraju ocenia się na 120 kilogramów. Mięso wielbłądów jest jednak z powodu słodkawego smaku coraz mniej atrakcyjne. Na mongolskich bazarach kilogram kosztuje w przeliczeniu nieco ponad jednego dolara, gdy baranina ok. 3 dolarów a wieprzowina czy wołowina nawet do pięciu dolarów za kilogram.

Odporność tych parzystokopytnych ssaków na letnie upały i zimowe mrozy oraz brak wody jest powszechnie znana. Zwierzęta te są wykorzystywane na terenach pustynnych do transportu towarów oraz jako wierzchowce, zwłaszcza przez służby ochrony granic w Mongolii, północnych regionach Chin czy rozległym obszarowo Kazachstanie. Będą też nadal poszukiwane przez tych, którzy kontaktu z tymi służbami chcą unikać. Dlatego wydaje mi się, że hodowla wielbłądów z pewnością całkowicie nie zaniknie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *